Strefa Zgniotu

ARTYŚCI

AZE design / Bas van der Veer / Bertjan Pot / Brunno Jahara / CappelliniDavid Dolcini & Vittorio Venezia / e27 / Flip Sellin / Foscarini / Form Us With Love / Frank Willems / Inside Kompott / Kosmos Project / Kraud / mottoWasabi / PLecy (AZE design + BETON) / Sebastian Jansson / Serhan Gürkan / TAF

Krajobraz po bitwie; przedmioty są w jakiś sposób przetrącone – kulawe, krzywe, niestabilne. Mają pogięte nogi, lub całe ciała. Bitwa musiała odbyć się dawno temu, bo wśród ofiar są także ci, którzy próbowali katastrofie zapobiec. Powygniatane fotele, zakrzepłe formy worków i sterty poduszek, które być może miały powstrzymać nadchodzącą siłę. Takie jest pierwsze wrażenie. Drugie jest inne – pogięte i wyglądające jakby słabo trzymały się na nogach przedmioty mają w sobie delikatność i precyzję origami, ale także dynamikę i spontaniczność przyłożonej do nich siły. Energię, która wpływa na ich tożsamość. Lekkie, jakby papierowe meble nie wydają się nadawać do siedzenia, a jednak wytrzymują nacisk ciała dorosłego człowieka. Rodzina stołków „Gazelle” Serhana Gürkana, stołki „Habitus” Sebastiana Janssona i „3Diabły” kolektywu PLecy – ich rachityczne, koślawe nogi nie budzą zaufania, a jednak dają oparcie. Siła, która miała by je połamać musiałaby być znacznie większa.

Inne meble, znacznie – zdawałoby się – bardziej masywne, tapicerowane i drewniane, pozbijały się w trwożliwe stada, połączone ze sobą w sposób nieodwracalny. Tworzą nową formę, która powstała ze zlepienia układów dobrze nam znanych. Ławko-krzesła i stołko-pufy młodych niemieckich projektantek Yvonne Fehling i Jennie Peiz (Kraud) odwzorowują ludzkie zachowania, utrwalają dynamikę grupy. Innym zlepkiem jest wazon „Multiculti” autorstwa Basa van Der Veer’a.

Jeszcze inne przedmioty zastygły w ruchu, wydają się upadać, rozpadać albo czekają na wyrok, który zadecyduje o ich dalszych losach. Są tymczasowe, prowizoryczne i szkicowe (jak meble Flipa Sellina), czasem kalekie, nieodwracalnie zdeformowane, jak lampy „Succesfull Living” (Foscarini) czy bajecznie kolorowe naczynia Brunno Jahary. Patrząc na nie, nie mamy pewności, czy są formą przejściową czy finalnym konceptem. Szezlong i stół projektantów e27 niemal gwarantują upadek użytkownikowi, podobnie jak regał Davida Dolcini & Vittorio Venezia, konstrukcja z kart zatrzymana w locie.

Są też przedmioty będące ich przeciwieństwem. Uginają się nie czyniąc nam krzywdy, otaczają nas swoją formą. Zapamiętują kształt naszych ciał – jak sofa „Hanabi” fińskich projektantów mottoWasabi, „Lazy Bastard” Bertjana Pota, czy fotel „Swell” szwedzkiej grupy Form Us with Love. Ich miękkość jest jednak znów efektem chwilowego działania. Wciśnięte, spięte gumkami (AZE design i Frank Willems) wyglądają na stworzone po to, by przeciwdziałać siłom nacisku, chronić i zabezpieczać.

„Strefa zgniotu” to określenie, stosowane najczęściej w motoryzacji, opisujące tę część pojazdu, która w razie kolizji z przeszkodą ulega deformacji (zgnieceniu) pochłaniając przy tym znaczną część energii pojazdu. Wbrew pozorom samochód, którego przód ulega znacznemu zgnieceniu, jest bezpieczniejszy od takiego, który mając sztywną ramę – zachowa swoją formę.

Agnieszka Jacobson-Cielecka, kurator wystawy

<<< wróć