Underpressure

ARTYŚCI

Anika Engelbrecht / Anna Szydłowska / Poor Design / Erik Stehmann / Hannes Wettstein / Joe Steiner / Kerim Seiler / Malafor / Oskar Zięta / Philippe Malouin / Politechnika Łódzka / Puff-Buff / Rolf Luchsinger / TU Delft / Zanotta


kurator wystawy: Oskar Zięta

Dmuchane materace, fotele i lale kojarzą się z zabawą, plażą, wakacjami. Nadmuchiwane namioty i zamki, z odpustowym gwarem. Oprócz jedynej ikony projektu De Pas, d’Urbino, Lomazzi & Scolari zaprojektowanej w 1967 roku dla Zanotty, która już dawno stała się wzorem zwyczajowym, dmuchane akcesoria plażowe naprawdę nikomu nie kojarzą się z designem. A jednak metoda wypełniania dwuwymiarowych przedmiotów powietrzem jest coraz częściej wykorzystywana do produkcji elementów użytkowych nie tylko w branży rozrywkowej lecz także do konstruowania mebli, elementów wyposażenia wnętrz, systemów bezpieczeństwa oraz lekkich samonośnych konstrukcji.

W meblarstwie oczywistą ikoną jest zaprojektowany przez kuratora wystawy, Oskara Ziętę, stołek Ploop lub ławki o wyjątkowej nośności, które są równie sztywne w wersji długiej na metr jak i dwa metry. Te przedmioty, które dla Zięty były zaledwie etapem badawczym, stały się prawdziwym kamieniem milowym nowej technologii, polegającej na wypełnianiu i formowaniu sprężonym powietrzem metalowych form. Oszczędność materiału, łatwość obróbki, wyjątkowa wytrzymałość. Nowa technologia przydaje się w architekturze (latający dom Open House szwajcarskiego studia Instant) i budowie mostów, elektrowni wiatrowych i kto wie czego jeszcze. W wypadku dużych przenośnych budowli oszczędza ciężaru i miejsca, ułatwia transport. Inżynierowie i technolodzy zacierają ręce.

Stary sposób nadmuchiwania papieru i plastiku, miękkich form ma także zastosowanie w przedmiotach innych niż tylko zabawki. Znakomite właściwości ochronne uwięzionych baniek powietrza służą nie tylko jako środek zabezpieczający w transporcie. Znamy wszyscy folie bąbelkowe, poduszki powietrzne w samochodach, worki napełniane powietrzem. Te ostatnie użyte jako półprodukt do stworzenia sofy Blow up (Malafor). Projektanci chętnie z tego korzystają. Lampy brytyjskiego studia Inflate i polskiego Puff Buff, projekty Nacho Carbonell i Aniki Engelbrecht wywołują uśmiech, ale nie są zabawkami. Nie stronią wreszcie od dmuchanych (lecz nie dętych) pomysłów artyści od tak zwanej sztuki wysokiej. Najbardziej znani jak Jeff Koons czy Kerim Seiler sprzedają swoje prace za kwoty, które trudno nam sobie wyobrazić.

Tę niezwykłość, splecioną nierozłącznie w prozaicznych a czasem wręcz wulgarnych przejawach codziennego życia, w naukowych laboratoriach i matematycznych obliczeniach, niekończących się próbach naukowych i artystycznych konceptach zaprezentował Oskar Zięta na swojej wystawie. Przekrojowo, demokratycznie i interaktywnie.

<<< wróć